Teresa N.
Po zamieszkaniu pieska z nami w Bytomiu hodowczyni dopytywała, jak przebiegają pierwsze dni. Bardzo miło było poczuć takie zainteresowanie.
Miasto dostarcza bodźców, których nie da się całkowicie usunąć: psy, rowery, hulajnogi, samochody i ludzie. Dla opiekuna z Pruszkowa ważne jest więc nie unikanie świata, lecz stopniowe uczenie psa pracy na odpowiednim poziomie trudności.
Jeżeli Border Collie wpatruje się w rower lub innego psa i przestaje przyjmować jedzenie, bodziec jest prawdopodobnie zbyt blisko. Cofnięcie się o kilka metrów nie jest porażką, lecz stworzeniem warunków do skutecznego uczenia.
Pies powinien móc zauważyć bodziec i nadal wrócić uwagą do człowieka. Praca pod progiem pobudzenia daje znacznie trwalszy efekt niż wielokrotne ćwiczenie w stanie przeciążenia.
W mieście dobrze sprawdza się krótki sygnał kontaktu, zawracanie z człowiekiem albo spokojne przejście przy nodze przez kilka metrów. Nie trzeba wymagać długiego posłuszeństwa w każdym trudnym miejscu.
Nowej komendy nie warto uczyć po raz pierwszy obok ruchliwej ulicy. Generalizacja polega na stopniowym przenoszeniu znanej umiejętności do nowych środowisk.
Jeśli każdy metr wyjścia staje się sesją posłuszeństwa, pies może stracić możliwość swobodnego węszenia i odpoczynku od wymagań. Lepsze są krótkie fragmenty pracy przeplatane normalnym spacerem.
Po trudnej mijance warto pozwolić psu eksplorować spokojniejszy fragment trasy. Przerwa od zadań pomaga wrócić do równowagi przed kolejnym wymagającym odcinkiem.
W łatwym miejscu może wystarczyć zwykła karma, a przy trudniejszym bodźcu potrzebna będzie lepsza nagroda lub możliwość odejścia i powrotu do węszenia. Warto obserwować, co rzeczywiście motywuje konkretnego psa.
Po spokojnym minięciu człowiek może pozwolić psu wrócić do eksploracji. Nagrody środowiskowe uczą, że współpraca nie zawsze oznacza zakończenie spaceru.
Pies może dziś dobrze pracować piętnaście metrów od boiska, a jutro potrzebować dwudziestu, bo jest bardziej zmęczony lub otoczenie jest trudniejsze. Elastyczność pozwala uniknąć niepotrzebnych konfliktów.
Ważny jest długoterminowy trend. Stabilna koncentracja rośnie przez setki krótkich, udanych prób w różnych warunkach.
W Dynamic Quest są rasowe Border Collie z linii wystawowych oraz z linii mistrzów świata. Poszczególne psy różnią się intensywnością reakcji, dlatego plan pracy powinien uwzględniać temperament, wiek i wcześniejsze doświadczenia.
Rodowód daje informacje o rodzinie psa, lecz praca przy rozproszeniach powstaje z treningu, zarządzania dystansem i dobrej regeneracji.
Często wystarczy kilka bardzo krótkich serii. Trening warto zakończyć zanim pies przestanie odpowiadać i wrócić do zwykłego spaceru.
Nie. Pies potrzebuje eksploracji i kontaktu z otoczeniem. Celem jest możliwość powrotu uwagą do człowieka wtedy, gdy sytuacja tego wymaga.
Zwiększyć dystans, odejść po łuku i pracować w miejscu, w którym pies potrafi ponownie się poruszać i reagować. Nie warto przeciągać go siłą obok bodźca.
Nie, jeśli środowisko jest od początku zbyt trudne. Skuteczniejsza jest stopniowa progresja od spokojniejszego miejsca do większego natężenia bodźców.
Nagrody można z czasem różnicować i stosować rzadziej, ale nie ma potrzeby całkowicie usuwać ich z treningu. Zachowanie nadal warto wzmacniać.
Pies może długo dyszeć, gorzej spać, reagować na dźwięki w domu albo następnego dnia szybciej się pobudzać. Wtedy kolejne wyjście warto uprościć.
Poniżej przedstawiamy wybrane opinie zamieszczone w udostępnionych materiałach Dynamic Quest, z zachowaniem ich treści, dat i autorów.
Po zamieszkaniu pieska z nami w Bytomiu hodowczyni dopytywała, jak przebiegają pierwsze dni. Bardzo miło było poczuć takie zainteresowanie.
Dostałem wskazówki zapisane na później, co bardzo doceniam. Przy emocjach związanych z odbiorem pieska taki materiał jest naprawdę pomocny.
Cudowna suczka, dziękuję z całego serca.
Ruda robi postępy w swoim tempie, a ja cieszę się każdym małym sukcesem. Dziękuję za dobry początek naszej wspólnej przygody.
Jeżeli życie w mieście i sposób szkolenia są już przemyślane, możesz przejść do rozmowy o temperamencie konkretnego szczenięcia.
Przejdź do strony hodowliDla opiekuna z Pruszkowa koncentracja nie oznacza psa wpatrzonego przez godzinę w człowieka. Najbardziej użyteczna jest umiejętność zauważenia trudnego bodźca, podjęcia decyzji i powrotu do współpracy bez utraty możliwości normalnego spaceru.