Hanna i Leszek W.
Dojeżdżaliśmy z Bielska-Białej, dlatego szczegółowe ustalenia przed odbiorem były dla nas ważne. Wszystko udało się wygodnie zaplanować.
Dla opiekuna z Witkowa dron może być nietypowym bodźcem, ponieważ łączy brzęczenie, szybkie zmiany kierunku i ruch nad głową. Border Collie może próbować śledzić urządzenie, szczekać albo podskakiwać. Trening powinien odbywać się wyłącznie w bezpiecznym dystansie, z poszanowaniem aktualnych zasad używania dronów i prywatności innych osób.
Wyłączone urządzenie może leżeć daleko od psa, jeśli właściciel ma do niego legalny dostęp. Pies nie musi go dokładnie badać.
Brak wydarzenia obniża znaczenie sprzętu.
Brzęczenie pojawiające się wysoko lub z boku bywa trudne do zlokalizowania. Pies powinien znajdować się w miejscu, gdzie nadal potrafi węszyć.
Dystans jest najprostszym narzędziem.
Pies nie powinien próbować łapać urządzenia. Najbezpieczniej prowadzić go na smyczy i utrzymywać dużo przestrzeni.
Taki układ jest niepotrzebnie trudny.
Jeśli trening odbywa się z własnym urządzeniem zgodnie z prawem, podział ról zwiększa bezpieczeństwo. Jedna osoba nie powinna jednocześnie prowadzić psa i sterować sprzętem.
To zmniejsza ryzyko błędu.
Pies, który radzi sobie z odległym lotem, nie musi być gotowy na bliższy obiekt. Zmiany wprowadzamy stopniowo.
Nie zwiększamy prędkości i nie zmniejszamy dystansu jednocześnie.
Najbezpieczniej zwiększyć dystans i przejść dalej. Nie wiemy, jak będzie poruszał się operator ani gdzie urządzenie wyląduje.
Nie trzeba oswajać każdego bodźca w czasie rzeczywistym.
Kilka minut węszenia pomaga obniżyć czujność. Nie trzeba natychmiast proponować piłki.
Dron przestaje być centrum uwagi.
W Dynamic Quest są rasowe Border Collie z linii wystawowych oraz z linii mistrzów świata. U części psów ruch w polu widzenia szybko uruchamia śledzenie.
ZKwP należy do FCI, a ISDS jest odrębnym rejestrem historycznie związanym z pracującymi Border Collie. Dobra hodowla border collie może opisać temperament, lecz późniejszą reakcję na nietypowy ruch kształtuje właściciel.
Pies po zauważeniu drona szybko wraca do węszenia, nie skanuje nieba i nie próbuje ustawiać się pod urządzeniem.
Sam brak szczekania nie zawsze oznacza komfort.
Pies przestaje skanować niebo i po krótkim spojrzeniu wraca do normalnego rytmu.
Nie podchodzimy bliżej tylko dlatego, że pies wcześniej radził sobie z własnym dronem.
Po wyłączeniu sprzętu pies powinien mieć czas na zwykły spacer i odpoczynek.
Kilka krótkich przelotów wystarczy. Długi trening może tylko zwiększać znaczenie urządzenia.
Szybki przelot może mocniej uruchamiać śledzenie. Wtedy kolejna próba powinna być łatwiejsza.
Operator i osoba z psem powinni mieć jasny podział ról. Reszta grupy nie zachęca psa do patrzenia w górę.
Młody pies może najpierw słyszeć odległe brzęczenie przez kilka sekund. Nie ma potrzeby oglądania bliskiego lotu.
Zwiększamy dystans i odchodzimy w kierunku, w którym pies może znowu węszyć. Nie zatrzymujemy go pod urządzeniem.
Zmiana dźwięku i obniżanie wysokości mogą być trudniejsze niż stabilny lot. Pies powinien znajdować się daleko od miejsca lądowania.
Nie trzeba regularnie organizować treningu. Wystarczy, że w realnej sytuacji pies potrafi odejść i wrócić do spaceru.
Wyłączone urządzenie trafia poza zasięg psa. Śmigła i drobne elementy nie są zabawką.
Pies może śledzić cień na ziemi zamiast samego urządzenia. Wtedy również warto przerwać możliwość pogoni.
Powinno być zgodne z aktualnymi przepisami, bezpieczne dla innych osób i dawać przestrzeń do odejścia z psem.
Zmiana modelu lub prędkości może brzmieć inaczej. Neutralność wobec jednego urządzenia nie gwarantuje pełnej generalizacji.
Najlepiej od razu zwiększyć dystans i zakończyć kontakt. Nie próbujemy udowadniać, że pies wytrzyma bliżej.
Umiejętność odejścia i powrotu do węszenia może później pomagać także przy innych ruchomych bodźcach nad głową.
Dwie lub trzy krótkie ekspozycje są wystarczające. Celem jest neutralność, nie długi trening techniczny.
Pies nigdy nie powinien znajdować się blisko startującego lub lądującego urządzenia.
Pies może jeszcze przez chwilę skanować niebo. Warto odejść w miejsce z większą ilością zapachów na ziemi.
Jeśli urządzenie jest niewidoczne do ostatniej chwili, najważniejsze jest spokojne zwiększenie dystansu, a nie szukanie źródła.
Dla właściciela z Witkowa Border Collie potrzebuje dużego dystansu od startu i lądowania, możliwości spokojnego odejścia oraz powrotu do węszenia po krótkiej ekspozycji. Pogoń i skakanie pod urządzeniem nie powinny być utrwalane. Dobra hodowla border collie może opisać reakcję na ruch, lecz neutralność wobec nietypowego bodźca buduje później właściciel.
Nie warto dopuszczać do pogoni ani prób chwytania urządzenia.
Tak, dźwięk może być trudny do zlokalizowania.
Nie ma takiej potrzeby; większy dystans jest bezpieczniejszy.
Zwiększyć dystans i przejść dalej.
Przy własnym urządzeniu podział ról między operatora i osobę prowadzącą psa jest rozsądny.
Pies zauważa urządzenie i szybko wraca do zwykłego spaceru.
Poniżej przedstawiamy wybrane opinie zamieszczone w udostępnionych materiałach Dynamic Quest, z zachowaniem ich treści, dat i autorów.
Dojeżdżaliśmy z Bielska-Białej, dlatego szczegółowe ustalenia przed odbiorem były dla nas ważne. Wszystko udało się wygodnie zaplanować.
Leo coraz częściej przychodzi po prostu poleżeć obok nas. Uwielbiamy te małe chwile razem.
Rzetelne informacje, dobre przygotowanie do odbioru, fajny psiak. Wszystko na plus.
Po zamieszkaniu pieska z nami w Bytomiu hodowczyni dopytywała, jak przebiegają pierwsze dni. Bardzo miło było poczuć takie zainteresowanie.
Jeżeli ten temat jest już dla Ciebie uporządkowany, możesz przejść do rozmowy o temperamencie, zdrowiu i dopasowaniu konkretnego szczenięcia do Twojej codzienności.
Przejdź do strony hodowliDla właściciela z Witkowa spokojne odejście od brzęczenia i ruchu jest bardziej praktyczne niż sprawdzanie, jak blisko urządzenia pies potrafi wytrzymać.